TOP najlepsze SPF do twarzy- cera tłusta, sucha, mieszana

Najlepsze kremy SPF do twarzy – czyli jaki dobry krem z filtrem wybrać na początek? Przygotowałam propozycje SPF 50 i 30 dla cery tłustej, mieszanej i ogólnie pod makijaż.

Witajcie w Krainie Składów! Porozmawiajmy o kremach z filtrem i rozwiejemy wątpliwości!


Niniejszy wpis powstał we współpracy z Przychodnią Powszechnej Opieki Zdrowotnej (PPOZ) Jutro Medical. Ich placówki znajdziecie w: Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku, Łodzi, Białymstoku i Poznaniu. Dziękujemy za zaufanie i wsparcie!


Holika Holika


58zł/100ml

Nie ma co przedłużać, od razu przechodzimy do jednego z najpopularniejszych kremów, czyli Holika Holika, bo chcę rozwiać parę wątpliwości.

Najpierw jednak kilka słów o samym produkcie. To lekki żel o świetlistym wykończeniu. Co ciekawe, często lubią się z nim cery trądzikowe i tłuste, bo dobrze zachowuje się pod makijażem czy nawet tylko przypudrowany. Niektórzy lubią jego efekt glow, więc można go nawet nosić solo – co kto lubi. Warto też podkreślić, że ma dużą pojemność i przez to wypada naprawdę tanio!

I jak widzicie, ten krem poza SPF ma oznaczenie PA i ++++ – to oznacza ochronę przed promieniowaniem UVA. Bo tak, SPF – to ochrona przed promieniowaniem UVB, a PA, PPD lub inne gwiazdeczki, to ochrona UVA i nie zawsze pojawia się na kremach, bo nie musi.
Cztery plusy to najwięcej ile krem może dostać i oznacza, że PPD produktu wynosi 16 albo WIĘCEJ – nie wiemy ile dokładnie, ale przyjmuje się, że 16 to już i tak dobrze.

Niedawno były jakieś dramy, bo ktoś uznał, że 4+ to mało… Tylko no to jest… maksymalna ilość. Jakby krem miał PPD 40, to nie miałby PA plus, plus, plus, plus, plus, plus, tylko też te 4 i koniec. To jak oceny w szkole, nie ma wyżej niż 6. Tak więc proszę zaprzestać dram.


BasicLab


130zł/50ml

Kolejny produkt jest równie ciekawy, bo zapewnia bardzo wysoką ochronę! Taki krem będzie najbardziej przydatny przy stosowaniu retinoidów, kuracji dermatologicznych czy po jakichś zabiegach.

Ten krem to BasicLab w wersji lekkiej emulsji. Ma PPD wynoszące 52,3! To bardzo dużo! Dodajmy do tego nowoczesne filtry chemiczne, antyoksydanty i całkiem przyjemną formułę… I wiemy już skąd ta cena. Mam tylko jedną uwagę – nie kupujcie go na zapas. Jak go kupicie, to zużyjcie od razu i wtedy nie powinno być z nim żadnych kłopotów.

Pomyślicie sobie może – ok, ale są przecież SPF 100. Czy nie będą lepsze od 50+? A to ciekawa sprawa, bo… Niekoniecznie. SPF100 to już nie są kosmetyki, a wyroby medyczne i ocenia się je inaczej i nie muszą mieć też podanego składu według INCI. Poza tym wiecie, że SPF 50+ to w Europie tak naprawdę ponad 60 SPF?

Może być nawet 70 i 80, tylko w kosmetykach oznaczania kończą się na 50+ a więcej to już w wyrobach medycznych. Pokręcone, prawda? A mimo to żaden krem nie chroni w 100%! Tak, nawet SPF100. To totalnie mylące. Ale to nie znaczy, że nie warto, po prostu mogą być cięższe i do stosowania w szczególnych sytuacjach.


Ziaja


21zł/50ml

Ale przejdźmy może do tańszej propozycji i SPF Ziaja w wersji matującej. Jakiś czas temu przeszedł zmianę składu i teraz jest podobno znacznie lepszy.

To też propozycja chemiczna, bo generalnie nie przepadam za filtrami mineralnymi. Rzadko który nie zaostrza u mnie trądziku, ale jak jakiś fajny znacie to dajcie znać. W każdym razie krem nie jest do końca matujący, ale na pewno nie świeci się aż tak mocno jak standardowe SPFy. Jego PPD wynosi 27,3 czyli to naprawdę dobry wynik! Tylko polecam nałożyć pod niego jakieś antyoksydacyjne serum z witaminą C, wąkrotą azjatycką czy tak naprawdę… Czymkolwiek. Sam z siebie nie ma za dużo właściwości pielęgnujących.


Czy bez SPF skóra będzie tak wyglądać?


Zanim przejdziemy do kolejnego produktu, to wróćmy do pytania z początku odcinka. Czy Wasza skóra bez SPF będzie wyglądać… Tak? Albo tak jak po prawej stronie?

Nie. I nie cierpię takich zdjęć, a krąży ich po internecie mnóstwo! A to jakieś straszne deformacje, głębokie zmarszczki i ojeju uważajcie… No nie… To są według mnie „straszaki” i nakręcanie paranoi. Po pierwsze ludzie na tych zdjęciach to osoby starsze, które nie miały dostępu do takich produktów jak obecnie. I nie chodzi tylko o kremy z filtrem ale ogólnie. 30 lat temu serum z witaminą C? Z peptydami? No ciężko. A teraz używamy takich mając już i 15 lat.

Po drugie nie wiemy o tych ludziach NIC. Czy są palaczami, czy chorują np. na cukrzycę, czy mają problemy z wątrobą itd. Nic o nich nie wiemy, a to też ma ogromny wpływ na skórę!

Więc dalszą część wytłumaczę opierając się na partnerze tego odcinka, czyli Jutro Medical. To bezpłatna poradnia podstawowej opieki zdrowotnej. Sama się do nich zapisałam bo mają aplikację, przez którą można umówić wizytę. Wiecie, nie trzeba stać w kolejce, dzwonić, czekać… Tylko przychodzicie jakbyście umawiali się do kosmetyczki. Jeszcze wszystko Wam się w tej apce zapisuje – leki, badania, wizyty, wszystko. Jak macie profil zaufany czy konto bankowe to rejestracja zajmie Wam może z 5 minut a później umawiacie się już w kilka sekund.

Ale zapytacie – ok, ale co to ma do tej zniszczonej cery? No właśnie bardzo dużo! Bo stan zdrowia odpowiada też za stan cery. I te zdjęcia, które pokazałam są delikatne… Ale są też takie, które pokazują wręcz zdeformowane twarze czy ogromne blizny i twierdzenie, że to przez brak kremu z filtrem… A ja Wam powiem, że nie. Bo to jest po prostu kwestia a) zdrowia b) zaniedbania. Bo jeśli tutaj jesteście, to na pewno dbacie o swoją skórę i jeśli pojawiłoby się na niej coś dziwnego, to poszlibyście się przebadać, prawda? A są ludzie, którzy LATAMI ignorują sygnały i przychodzą dopiero kiedy jest już źle. To ich zdjęcia się później pokazuje jako przykład.

Jeśli się badacie, oglądacie znamiona, stosujecie SPF nawet raz dziennie, to takie ekstremalne sytuacje Was ominą.

Mi np. zaczął odpadać lakier hybrydowy. Po prostu schodził jak plastelina. Niby nic, a jak się okazało, to było przez problemy hormonalne. Ciało daje wiele takich sygnałów… Wypadające włosy, rozległe przebarwienia, jakieś plamki, wysypki czy trądzik.. To wszystko może mieć podłoże „w środku” nas. Jeśli chcecie się temu przyjrzeć, to w Jutro Medical jest nawet prywatny pakiet badań z konsultacją i nazywa się „zdrowa skóra i włosy”. Idziecie do placówki – bez kolejki, pobierają próbki, a resztę już dostajecie na telefon. Nawet dzwoni do Was lekarz ze szczegółami i mówi co dalej, więc nie musicie znowu iść na miejsce i się zapisywać.

Zostawię Wam namiary na ten pakiet w opisie, bo sama jestem z tego bardzo zadowolona. Tan są też inne do wyboru, zniżki itd. no i oczywiście bezpłatne wizyty do lekarza pierwszego kontaktu, więc jak się przeziębicie (oby nie), to nie będziecie musieli rano stać ze starszymi paniami w kolejce i czekać, tylko przyjmą Was według planu. Albo np. jedziecie na studia do większego miasta, to też nie musicie szukać przychodni, nosić papierów itd. bo wystarczy apka. Na NFZ, bezpłatnie i można? Można. W końcu XXI wiek dotarł i tutaj.


Tołpa


40Zł/45ml

Ale wróćmy do kremów z filtrem!
To teraz coś przystępnego dla cery… Raaczej suchej. Moja propozycja to Tołpa.

W tym kremie znajdziemy witaminę C oraz kwas ferulowy, które podbijają działanie przeciwzmarszczkowe. Często właśnie pytacie, czy jeśli w SPF jest witamina C, to czy możecie nałożyć pod niego jeszcze jakieś serum z tą witaminą i odpowiedź to – tak, możecie.

Jeśli tak Wam się sprawdza, to nawet lepiej! Wracając do Tołpy, to bardzo zachęcająco brzmi deklaracja „niekomedogenny” – brzmi fajnie, ale to zawsze loteria. Bo może i krem nie zapcha, ale wysyp to nie tylko zapchanie. Może być aknegenny i zaskórniki wciąż będą się pojawiać. Dlatego nie przepadam za tego typu deklaracjami, bo troszkę opierają się na nieświadomości. Dla niektórych wysyp to zawsze, tylko i wyłącznie zapchanie, a to błąd.


Bielenda Professional


A jakby mnie ktoś zapytał „a jaki SPF polecasz komuś, kto w ogóle nie chce ich używać?” – to też mam tutaj parę opcji. Jeśli mamy styczność z osobą wyjątkowo oporną, to nawet 30 SPF będzie dobre. I taki krem ma Bielenda Professional.

62zł/50ml
30zł/30ml

Jest zupełnie jak najzwyklejszy krem. Nawilża, wspiera regenerację, a przy okazji chroni. Nawet nie czuć, że tam jest jakiś filtr. I wcale nie ma co tak narzekać że “uu niższa ochrona”. Bo wiecie, lepiej smarować się 30 niż nie smarować 50. Ale i tak jest dobrze, szczególnie dla opornych osób. Tylko powiedzcie im o Jutro Medical żeby nie zaniedbali profilaktyki.
Jestem też ciekawa nowego kremu ze „zwykłej” bielendy. Skład jest zachęcający bo też zawiera ceramidy, trehalozę i kwas hialuronowy. Jak będę mieć okazje to sprawdzę.

→ Więcej o SPF!


Pharmaceris


44zł/50ml

Na pewno warto sprawdzić jeszcze kremy Pharmaceris. Ich SPFy cieszą się dobrymi opiniami, a już szczególnie ten do cery naczynkowej z PPD wynoszącym aż 48!

Jakbyście zastanawiali się gdzie są takie dobre ceny, to wszystko apteka Melissa. Też współpracują z Jutro Medical, więc macie nawet dodatkowy rabat w opisie.
W każdym razie! Przy cerze naczynkowej każda ochrona jest na wagę złota, bo promieniowanie UV wyjątkowo szybko ją uszkadza, powoduje rozszerzanie naczynek, a nawet zaostrza trądzik różowaty. Tak więc dodatkowa ochrona w postaci wysokiego PPD jest tutaj wyjątkowo ważna.

Pamiętajcie też, że KAŻDY filtr jest lepszy niż żaden, a najlepszy to ten, którego chcecie używać.

Jeśli chcecie, możecie też zostawić subskrypcję!
A kto ma skórę, łapka w górę! Dziś się z Wami żegnam, buziaki paaa!
Śledź Krainę Składów na YouTubeInstagramieTikToku i Facebooku!