RETINOL – Hit czy Kit? Jak stosować, jaki wybrać?

RETINOL – jak stosować? Jaki wybrać na początek? Jak wprowadzić? Wybrać retinol czy retinal? Jak działa retinol i z czym łączyć? Jak zacząć i jakie są efekty?

Witajcie w Krainie Składów! Ledwo kończą się wakacje i standardowo pojawia się temat kuracji retinoidami. To najsilniejsze składniki, jakie możemy włączyć do pielęgnacji, dlatego warto przygotować się do ich stosowania od A do Z. W tym odcinku to właśnie zrobimy! W dodatku od razu pokażę Wam kilka najbardziej polecanych produktów. Teoria, później praktyka.


Czemu retinoidy?


Może powiedzmy sobie dlaczego retinoidy są aż tak pożądane. Ogólnie ich rodzajów jest sporo, ale będziemy rozmawiać tutaj o retinolu i retinalu, Nie bez powodu co jesień jest na nie prawdziwy szał. Te substancje to najsilniejsze, co możecie znaleźć w kosmetykach i potrafią dać niesamowite efekty. Działają przeciwtrądzikowo, ograniczają przetłuszczanie, rozjaśniają przebarwienia, spłycają drobne zmarszczki i blizny, wygładzają czy zmniejszają widoczność porów. Photoshop tylko na żywo.

Kuszące, prawda? Ale niestety nie tak szybko, bo na niektóre efekty trzeba czekać nawet do pół roku. Retinoidy to inwestycja a nie wyścig i miejcie to proszę na uwadze. Pierwsze naprawdę zauważalne efekty mogą przyjść po około 5-6 tygodniach.


Retinol czy retinal?


A wybrać retinol czy retinal? Oczywiście moglibyśmy teraz omówić różnice na podstawie tego jakie zachodzą procesy i konwersje …

Ale ja jestem od tego żeby Wam to streścić, więc w skrócie:
– Retinol jest bardziej przebadany, działa szybciej pod względem wyrównania struktury skóry i redukcji zmarszczek, ale potrzebuje nieco wyższych stężeń i częściej występują skutki uboczne.
– Retinal rzadziej podrażnia, działa w niższych stężeniach i jest lepszy dla wrażliwszych cer.

ALE to teoria. W praktyce zawsze porównujemy dwa konkretne produkty z różnymi dodatkami. Ten wybór polecam Wam podjąć dopiero po zapoznaniu się z produktami.

Wspomniałam jednak o skutkach ubocznych. Te pojawiają się dość często i niektóre trzeba przeczekać. Może wystąpić zaostrzenie wyprysków, podrażnienie, łuszczenie czy nadwrażliwość To normalne reakcje. Przeważnie to sygnał aby troszkę wydłużyć czas między aplikacjami i lepiej zadbać o regenerację. Skutki uboczne mogą pojawić się nawet po dłuższym czasie ale uważajcie na pułapkę! Czasem pojawia się wspomniany wysyp i wydaje nam się, że skóra jest zanieczyszczona, przez co naturalnie mamy ochotę na peeling. Nie róbcie tego. To lepiej przeczekać nawet jeśli kusi. Nie polecam używać wtedy nawet szczoteczek sonicznych. Tylko retinoidy + regeneracja i ochrona przed słońcem.


Z czym łączyć retinoidy?


A z czym można łączyć retinoidy? Na pewno warto z ceramidami, stabilną witaminą C czy niacynamidem ale to raczej w niskich stężeniach i o innej porze dnia.
Natomiast retinoidów nie łączymy ze złuszczającymi kwasami i podstawową, kwasową witaminą C. Na początku lepiej unikać ich całkowicie, a jak już sytuacja będzie stabilna to już coś tam można włączać w inne dni.


Jak stosować? 


Myślę, że możemy przejść do konkretów związanych ze stosowaniem. Na początek kilka zasad.

  • 1. Zawsze zaczynamy od najniższych możliwych stężeń. W przypadku retinolu to najczęściej 0,25% a retinalu 0,05% i uwierzcie, że to odpowiednia ilość i jeśli będziecie stosować je regularnie, to póki efekt jest zadowalający, nie musicie wchodzić na wyższe stężenia
  • 2. Jeśli dopiero zaczynacie stosować retinoidy i to Wasze pierwsze podejście, to odpuśćcie sobie na jakiś czas kwasy złuszczające czy peelingi. Popularny trend „skin cycling” wcale nie jest super, a na pewno nie dla każdego, szczególnie na początku
  • 3. Upewniamy się, że produkt, który chcemy stosować zawiera retinol lub retinal, a nie retinyl palmitate, bo to inna substancja, która działa bardziej regenerująco i nie da Wam takich efektów. Jakieś bakuchiole,
    „bio-retinole” też nie wchodzą w grę
  • 4. Przy retinoidach dbamy o barierę hydrolipidową i ochronę przeciwsłoneczną. SPF jest konieczny.

Jak często stosować retinoidy?


Zaczynamy od używania ich co około 4 wieczory przez przynajmniej dwa tygodnie. Ten czas możemy wydłużać jeśli pojawiają się skutki uboczne, ale nie skracamy go bo te skutki mogą pojawić się z opóźnieniem. Jeśli po dwóch tygodniach jest ok. to stosujemy już co 3 wieczory itd.


 W jaki sposób aplikować?


Jak macie dobry retinol w formie emulsji, to przeważnie wystarczy solo na suchą skórę. I podkreślam, że skóra musi być sucha, inaczej zwiększa się ryzyko podrażnień, dlatego nawet czasem zaleca się odczekać paręnaście minut po myciu, tak dla pewności. Po około 20-30 minutach możecie nałożyć regenerującą i łagodzącą pielęgnację. To jest taka najbardziej klasyczna, polecana metoda.

Druga metoda przy wrażliwszych skórach to tzw. „metoda kanapkowa”. Po myciu nakładacie kojący krem, jak się wchłonie – czyli około 3-5 minutach – nakładacie serum z retinoidami, a jak czujecie taką potrzebę to po kilkunastu minutach znowu możecie nałożyć krem. To może troszkę obniżać skuteczność, ale tutaj i tak bardziej liczy się regularność.

Niepopularna opinia…. Retinoidy najlepiej stosować „zgodnie ze sztuką”, ALE aktualnie produkty emulsyjne są tak dobre, że nawet jak nałożycie je po myciu solo i nic więcej wieczorem nie będziecie robić, to i tak poza jakimiś super wrażliwymi skórami, będzie dobrze. Te wszystkie zasady tworzyło się przy retinoidach w olejach, a one były znacznie gorsze, nie były w liposomach itd. z roku na rok jest coraz łatwiej i mówię Wam to po to, żebyście się przesadnie nie bali i wiedzieli, że jednak warto zainwestować w coś lepszego.


Wybór produktu.


No właśnie – tym samym przechodzimy do kolejnego etapu czyli wyboru produktu. Od ostatniego filmu dużo się pozmieniało i już tłumaczę. Muszę Wam przyznać, że jeśli sięgacie po retinol, to opłaca się zainwestować. Z tanimi retinolami jest często problem a to ze stabilnością, formułą, skutkami ubocznymi… A sięgamy przecież po najsilniejsze składniki. Tu naprawdę warto, żeby jakość była jak najlepsza.

Bielenda Skin Clinic Professional

32zł/30ml

Ok, możecie sobie kupić na próbę taką Bielendę Skin Clinic Professional, tylko pamiętajcie żeby wkładać ją do lodówki… I to jest całkiem fajne serum. Ale uważam, że to taka opcja do „obwąchania się” z tematem. Nie polegałabym na tym produkcie długofalowo.

Kiedyś lubiłam też emulsyjne sera z Nacomi, ale aktualnie wycofałam się z polecania marki. Kilka razy to tłumaczyłam, ale w skrócie – jakość budzi moje wątpliwości i kiedy lepiej zapoznałam się z tematem, to nie potrafię tej marce zaufać. Więc retinole Nacomi – według mnie odpadają, ale oczywiście to dalej Wasz wybór. Zanim przejdę do polecanych i sprawdzonych opcji, zaznaczę też, że jeśli macie insta, to tam jestem bardziej aktywna i jeśli pojawiają się nowe, ciekawe produkty, to tam pokazuje je szybciej. Tutaj też się dzielę, ale dopiero jak sprzyja temat i czasem trzeba poczekać albo dopytywać w komentarzach. Swoją drogą poproszę o hasło #retinol. I przechodzimy do tych fajnych propozycji.

→Bielenda Skin Clinic czy Bielenda Biedronka Skin?

Geek&Gorgeous

Jeśli zależy Wam na czymś rozsądnym w niższej cenie, to postawiłabym na retinale od Geek&Gorgeous. Występują w dwóch, niskich stężeniach.

76zł/30ml
108zł/30ml

Ich ogromną zaletą jest fakt, że to formuły emulsyjne z dodatkami łagodzącymi i pielęgnującymi, więc ograniczają ryzyko pojawienia się skutków ubocznych, a do tego są przyjemniejsze i łatwiejsze w aplikacji. To bardzo dobry wybór na początek no i to retinal a nie retinol, więc jest łatwiej. Jeśli chcecie stosować produkt typowo na wypryski, przebarwienia po nich, uregulować wydzielanie sebum i nie macie jeszcze cery zaliczającej się do dojrzałych, to nie zastanawiałabym się…

BasicLab

No chyba, że możecie pozwolić sobie na kolejne opcje, czyli BasicLab. Osobiście postawiłam na tę właśnie markę. Chciałabym jednak zaznaczyć, że polecam sera w wersji emulsyjnej. Mają też olejowe ale to nie moja bajka.

Emulsyjny retinol mają w stężeniu 0,3% i to jest odpowiednie na początek, wyższe 0,5% i 1% – i tu zaznaczam, że wyżej bym już nie szła. Można takie znaleźć, ale… Po co. Przy 1% i wyrobionej tolerancji to można już spokojnie zostać bo liczy się regularność. To już produkt szczególnie dla dojrzałej cery.

150zł/30ml
150zł/30ml
240zł/30ml

Sama postawiłam jednak na retinal. To już konkretny pieniądz, nie ma co ukrywać… Ale uwierzcie, że znam droższe. Sama zdecydowałam się na te ze względu na bardzo, baaardzo dobre i bogate składy. To jest ten typ produktu, który radzi sobie solo.

155zł/30ml
255zł/30ml

Ogólnie przy retinoidach BasicLab już wszystko macie w środku. Ceramidy, wąkrotę azjatycką, koenzym Q10, witaminę C itd. To sprawia, że serum jednocześnie działa długofalowo ze względu na retinoidy, a jednocześnie inne składniki dają natychmiastowy efekt, wzmacniają działanie na poszczególne problemy i jeszcze ograniczają skutki uboczne.

Veoli i Eeny Meeny

Veoli

199zł/40ml

Teraz krócej wymienię inne ciekawe produkty. Np. Veoli ma krem z retinalem w baaardzo niskim stężeniu bo to 0,075%. Nie wiem czy znam niżej, więc może to coś dla turbo-wrażliwej cery.

Eeny Meeny

109zł/50ml

 Kolejnego retinalu akurat nie miałam, ale marka jest pewniakiem więc myślę, że śmiało można zamawiać, czyli Eeny Meeny. Też mają kilka stężeń do wyboru i bogate, pielęgnujące składy. W dodatku wychodzi tanio biorąc pod uwagę, że to większe opakowanie.

Mam nadzieję, że odcinek okazał się przydatny.
A kto ma skórę, łapka w górę! Dziś się z Wami żegnam, buziaki paaa!
Śledź Krainę Składów na YouTubeInstagramieTikToku i Facebooku!